Moje przecięcia

51N / 21E - Bronkowice k. Starachowice, Świętokrzyskie, Polska 

10 czerwca 2006 13:10

Ten pierwszy punkt od momentu zapoznania się z projektem CP planowałem od kilku tygodni. Nadarzył się weekendowy wyjazd do Warszawy. Od razu powstał w mojej głowie pomysł zdobycia także innych, okolicznych punktów. W pobliżu są jeszcze 52°N 21°E oraz 52°N 20°E i 51°N 20°E. Te dwa ostatnie punkty można by zdobyć w drodze powrotnej. Tanich noclegów w Warszawie jednak nie znalazłem, lecz dopiero w Otwocku. Po chwili zastanowienia doszedłem do wniosku, że to "dar niebios" - w ten sposób będę też mógł zdobyć 52°N 22°E. 

Loading file... Dzień wyprawy okazał się jak na zamówienie pogodny, choć lekko pochmurny. Temperatura bardzo przyjemna w okolicach 20°C. Lekki wiaterek dopełniał idyllę. 

Z drogi E77 skręt na Kielce, przejazd prawie przez centrum miasta, i wyjazd drogą 74 na wschód. Niespełna 14 kilometrów za miastem skręt na północ na Bodzentyn, a stamtąd na wschód. Sześć kilometrów dalej droga gwałtownie skręca na północ a 1300m dalej znowu na wschód. Na tym zakręcie można jednak pojechać podrzędną drogą na północ dojeżdżając po około 3,5km do drogi na Bronkowice. Utwardzona żwirowa droga w głąb lasu, jednak z zakazem wjazdu, uświadomiła mi, że jestem już prawie na miejscu. 

Do punktu pozostało 1172 metry w kierunku niemal idealnie zgodnym z kierunkiem zauważonej drogi (NNW). Około 650 metrów dalej droga skręca zdecydowanie w kierunku zachodnim otwierając na północ jedynie ścieżkę leśną. Wysoki gęsty las budził moje obawy o jakość sygnałów GPS. Od tego momentu antenę trzymałem wysoko nad głową na specjalnie do tego celu przygotowanym drągu. Pomogło – sygnału nie zgubiłem ani razu, choć o EGNOS mogłem sobie tylko pomarzyć. 

Dzięki znakomitej pogodzie utrzymującej się w tych okolicach od kilku dni teren był, wbrew przestrogom poprzedników, dość suchy. Tylko jeden raz musiałem wyszukiwać miejsce na postawienie nogi na suchym gruncie. 

Około 90 metrów przed celem trzeba było zrezygnować z wygodnej ścieżki leśnej i wejść w gąszcz, co nie było jednak zbyt uciążliwe – las okazał się w tym miejscu dość rzadki. Jeszcze kilkanaście kroków i jest. Otwiera się widok na polankę, jakby nieco przypominającą tę ze zdjęć poprzedników. Teraz jeszcze kilka minut na dokładne wyznaczenie pozycji (deklarowana dokładność 5 metrów, ale gdy tylko złożyłem sie do zdjęcia, dokładność jak na złość spadła do 6m). Powrót nieco inną ścieżką, ale wyprowadzającą na drogę utwardzoną na tym samym zakręcie.

 


W tym lesie trudno było uchwycić punkt 0/0.


Widok w kierunku N.


Widok w kierunku E.


Widok w kierunku S.


Widok w kierunku W.


Zdjęcie pamiątkowe. Od lewej: Łukasz, Alex.


Ogólny i szczegółowy plan dojścia na bazie zdjęcia satelitarnego.


W tym miejscu odchodzi w las ścieżka. Do punktu jeszcze 510m


Na początku drogi żwirowej.


Dogodne miejsce na pozostawienie samochodu.

 


(c) Aleksander Piwkowski

alex@apsoft.com.pl